Kryzysowy Liverpool w Mediolanie na ostrzu noża z rozpędzonym Interem.

Nadciąga europejska burza, a na celowniku fani mają San Siro, gdzie giganci z Anglii i Włoch zmierzą się w kluczowym starciu Ligi Mistrzów. Liverpool, pogrążony w kryzysie, jedzie do Mediolanu, by zmierzyć się z rozpędzonym Interem.

Ligowi giganci w europejskim starciu: Kiedy i gdzie oglądać bitwę Inter – Liverpool?

Wtorkowy wieczór zapowiada się elektryzująco. Premier League, która notuje ostatnio wyniki dalekie od mistrzowskich standardów, wysyła swoich przedstawicieli na trudny teren do Mediolanu. Inter Mediolan, pod wodzą Cristiana Chivu, melduje się w tym starciu po serii trzech ligowych zwycięstw z rzędu. Choć ostatnia konfrontacja w Champions League zakończyła się porażką 2:1 z Atletico Madryt, forma Nerazzurrich w rozgrywkach krajowych budzi respekt. Z kolei Liverpool pod wodzą Arne Slota przeżywa istny rollercoaster. Mimo serii trzech meczów bez porażki, remisy z Sunderlandem (1:1) i Leeds United (3:3) oraz upokarzająca klęska 4:1 z PSV Eindhoven z listopada, malują obraz drużyny głęboko osadzonej w kryzysie egzystencjalnym.

Mecz odbędzie się we wtorek, 9 grudnia, a kick-off zaplanowano na godzinę 20:00 czasu brytyjskiego (co dla polskiego widza oznacza również 21:00 czasu środkowoeuropejskiego). Areną zmagań będzie mityczny Stadio Giuseppe Meazza, lepiej znany jako San Siro. Warto odnotować, że gospodarze prezentują tam spektakularną formę – wygrali osiem z dziewięciu ostatnich domowych spotkań we wszystkich rozgrywkach.

Jak obejrzeć to widowisko bez wychodzenia z domu? Transmisja w Wielkiej Brytanii

Dla kibiców z Wielkiej Brytanii mamy informację, która może wywołać frustrację: to spotkanie nie trafiło do regularnej telewizji naziemnej. Mecz został wybrany przez platformę Amazon Prime Video w ramach ich cotygodniowego cyklu "nie do przegapienia" w Lidze Mistrzów. Oznacza to, że aby delektować się pełnym obrazem europejskiego starcia, konieczny jest abonament Prime. Transmisja będzie dostępna na szerokiej gamie urządzeń: od telewizorów Smart TV, przez konsole, komputery osobiste aż po smartfony. Ci, którzy spóźnili się na relację na żywo, skróty będą mogli znaleźć w aplikacji Prime Video oraz na oficjalnym kanale sportowym Amazon Prime Video na YouTube.

Czy forma Interu to gwóźdź do trumny dla poddenerwowanego Liverpoolu?

Patrząc na obecną dyspozycję obu ekip, faworytem wydaje się być Inter. Zespół z Mediolanu przewodzi Serie A i jest maszyną do wygrywania; w zaledwie dwunastu ostatnich występach zawiódł tylko trzykrotnie. W Lidze Mistrzów I Nerazzurri z dorobkiem dwunastu punktów depczą po piętach liderowi, Arsenalowi, mając na karku plecy Bayernu Monachium i PSG. Gra u siebie, na San Siro, gdzie są niemal nie do zatrzymania, tylko potęguje ich przewagę psychologiczną.

Tymczasem w Liverpoolu atmosfera gęstnieje. Problemy defensywne są rażące, a niedawna utrata prowadzenia przeciwko Leeds, co skończyło się kuriozalnym remisem 3:3, poddaje w wątpliwość umiejętności zarządzania zespołem przez Arne Slota. Jak donosi Sports Mole, presja na menadżerze rośnie, a dodatkowego smaczku pikanterii dodaje „eksplozywny wywiad Mohameda Salaha”, który z pewnością nie poprawia nastrojów w szatni. Holender musi wykazać się nie lada kunsztem trenerskim, aby odizolować drużynę od medialnej burzy i przygotować ją na starcie z jednym z najbardziej 'nakręconych' zespołów w Europie. Liverpool, który jeszcze niedawno był postrzegany jako nieprzenikniony monolity, obecnie wydaje się podatny na błędy i pęknięcia. Starcie na San Siro może okazać się dla The Reds bolesną weryfikacją obecnego stanu rzeczy. Czy to będzie moment odrodzenia, czy dokończenie egzekucji dla obecnej iteracji Liverpoolu? Odpowiedź poznamy we wtorek.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.