Magazyn piłkarski NewsyMessi wraca na scenę pucharowego dreszczowca przeciwko Cincinnati.

Messi wraca na scenę pucharowego dreszczowca przeciwko Cincinnati.

Jarosław Kowalski

Nadciąga starcie tytanów w Konferencji Wschodniej Major League Soccer, gdzie Inter Miami, pod wodzą niezrównanego Lionela Messiego, udaje się na trudny teren FC Cincinnati. Choć różnice punktowe w tabeli regularnego sezonu mogły być minimalne, a bramki decydujące o miejscu w drabince, to właśnie liczba zwycięstw ustawiła Cincinnati w roli gospodarza tego kluczowego meczu. Czy drużyna Ravans znajdzie sposób, by powstrzymać różową falę, czy może Messi znów przypomni o swoich magicznych zagraniach w Ohio?

Messi wraca na scenę pucharowego dreszczowca przeciwko Cincinnati.

Pojedynek twardy jak beton: Dlaczego ta przeprawa nie będzie Spacerkiem dla Miami

Po tym, jak James Nalton zauważył, że różnice punktowe oddzielające te zespoły są na tyle subtelne, można się spodziewać, że to starcie Ligi Mistrzów z Fort Lauderdale nie będzie dla ekipy Javiera Mascherano łatwą przeprawą. Warto przyjrzeć się historii: Inter Miami, pomimo przybycia globalnych gwiazd w osobach Messiego i Luisa Suáreza, nie ma ostatnio najlepszego bilansu przeciwko tej drużynie w MLS. Od momentu transformacji klubu, Inter Miami zdołał pokonać FC Cincinnati tylko raz w pięciu starciach ligowych. Co ciekawe, to zwycięstwo (2:0 w sierpniu 2024) miało miejsce, gdy Messi pauzował z powodu kontuzji – ironia losu, prawda?

Warto jednak oddać Leo Messiemu to, co należy do niego: choć w MLS przeciwko ekipie z Ohio nigdy nie smakował zwycięstwa, to w rozgrywkach pucharowych pokazał, że jest w stanie odwracać losy bitew. Pamiętamy przecież półfinał U.S. Open Cup z 2023 roku, kiedy to Messi, swoimi dwoma genialnymi asystami, wyciągnął drużynę z niekorzystnego stanu 0:2. Spotkanie zakończyło się serią rzutów karnych, a Messi sam pewnie zamienił jedenastkę. Takie momenty, „jeden z najważniejszych dla Messiego w amerykańskim futbolu do tej pory”, z pewnością budują psychologiczną przewagę przed zbliżającym się meczem. Oczywiście, wszyscy wierzą, że tym razem obyłoby się bez tak dramatycznego powrotu po przerwie.

Dylemat Suáreza: Czy „El Pistolero” za dużo waży, gdy liczy się energia młodzieży?

Z powrotem zawieszonego Luisa Suáreza, jego obecność w pierwszym składzie obok Messiego wydaje się niemal pewna. Jednakże, narasta cichy szept wśród kibiców Miami – czy drużyna nie byłaby lepsza, gdyby Urugwajczyk usiadł dziś na ławce? Statystyki mówią, że Suárez nadal dostarcza liczby – dziesięć goli i dziesięć asyst w sezonie zasadniczym 2025 to solidny dorobek, choć nieco blednący w porównaniu do 20 bramek w 27 meczach z poprzedniego roku.

Co więcej, przekonujące zwycięstwo 4:0 nad Nashville FC w trzecim meczu serii pierwszej rundy, gdzie Suárez pauzował za czerwoną kartkę, podsyca te spekulacje. Gdy na boisku pojawiają się młodsi gracze, niektórzy analitycy sugerują, że „dodatkowa energia daje Miami większą szansę”. Czy to sprawiedliwe? Być może nie – wszak Suárez wciąż dysponuje inteligencją boiskową, która uczyniła go jednym z najlepszych snajperów świata. Messi zapewne wolałby mieć u boku swojego przyjaciela, ale w play-offach liczy się efektywność, a widowisko bez Urugwajczyka w składzie bywa momentami bardziej płynne.

Opozycja w centrum uwagi: Evander i statystyki, które wymykają się skali

Nie sposób mówić o tym spotkaniu, nie poświęcając uwagi gwiazdorowi przeciwnika. Brazylijski ofensywny pomocnik FC Cincinnati, Evander, ma za sobą sezon, który w jakichkolwiek innych okolicznościach byłby uznany za absolutny rekord wszech czasów. Jego 32 wkłady bramkowe (gole i asysty) w sezonie zasadniczym 2025 plasują go na szóstym miejscu w historycznych tabelach ligi dla tej statystyki.

Tylko dlaczego to wydaje się „mało”? Bo rok 2025 to anomalia. Sam Leo Messi wykręcił absolutny rekord wszech czasów (zakładając globalną definicję asyst – MLS uznaje czasem „drugie asysty”, co stawia Carlosa Vela z 2019 roku na czele, jeśli liczyć inaczej). Anders Dreyer z San Diego FC zamknął sezon z 36 zdobyczami. To sprawia, że Evander, plasujący się na ósmej pozycji historycznej listy, mimo niewiarygodnego indywidualnego wyczynu, w kontekście dekady staje się „tylko” jednym z wielu wybitnych. Niemniej jednak, jakkolwiek by to nie brzmiało, „taka wydajność pokazuje, że Cincinnati ma potencjalnie gracza na miarę MLS all-timer w swoich szeregach, jeśli utrzyma ten poziom”. Wyeliminowanie Inter Miami i Messiego u siebie na pewno byłoby potężnym argumentem na jego korzyść.

Ostatni rozdział dla legend: Emocje na szali

W tym całym taktycznym i indywidualnym rozważaniu ginie najważniejszy kontekst dla Miami: to prawdopodobnie ostatnie pożegnanie dla Sergio Busquetsa i Jordiego Alby. Panowie ci, definicje klasy i doświadczenia, odchodzą z klubu po tym sezonie. Inter Miami musi wygrać, jeśli chce dać im godne pożegnanie, a tym godnym jest jedyny akceptowalny scenariusz – zdobycie MLS Cup. Kiedy tak wiele jest na szali, to właśnie tytani, ci najbardziej doświadczeni, powinni wziąć ciężar gry na swoje barki. Nie będzie łatwo, panowie z Ohio zadbają o wysokie ciśnienie, ale by myśleć o mistrzostwie, trzeba wygrywać trudne wyjazdy. Oto test charakteru dla Królów Rosinante.

0 / 5. Ocen: 0

Podobne artykuły

Leave a Comment