Powodem do niepokoju Carricka: powołanie Edersona do kadry Brazylii zagrozi początkowi sezonu.
Bombowa wiadomość z obozu Manchesteru United! Mimo że transfer Edersona wydawał się już niemal pewny, nagłe powołanie Brazylijczyka na Mistrzostwa Świata może zmasakrować plany pre-seasonowe Michaela Carricka.
Mundialowa zawierucha: Jak powołanie Edersona uderzy w pre-sezon Czerwonych Diabłów?
Manchester United po solidnym, trzecim miejscu w Premier League, szykuje się na gorące lato transferowe. Wszyscy spodziewali się, że jednym z pierwszych nabytków będzie Ederson z Atalanty. Jak donoszą media, umowa była już na zaawansowanym etapie, a nawet „dokumenty na jego przejście zostały podpisane”. Wyglądało na to, że Carrick zyska kluczowego pomocnika, który załata dziurę po odejściu Casemiro – ten pan bez wątpienia będzie musiał szukać nowych opcji w centrum boiska.
Sęk w tym, że Fortuna, a konkretnie kontuzja Wesa, sprawiła, że Ederson znalazł się na liście powołanych do kadry Brazylii na Mistrzostwa Świata. To rodzi poważne pytania o jego dostępność. Nowa kampania Premier League startuje przecież już 22 sierpnia. Oczywiście, to dało Unitedowi nieco czasu, ale kalendarz sparingów jest napięty. Pierwsze starcie pre-sezonowe to 18 lipca z Wrexham w Finlandii, a kilka dni później, 24 lipca, czeka ich Rosenborg w Norwegii.
Brazylia, uznawana za jednego z faworytów do tytułu, może zajść daleko. Jeśli podopieczni nowego selekcjonera dotrą aż do finału, to ostatni gwizdek zawyje w Ameryce Północnej 19 lipca! To oznacza, że Ederson wróci do Manchesteru najwcześniej pod koniec lipca. Pamiętajmy jednak o kluczowym aspekcie: po takim turnieju zawodnik potrzebuje regeneracji. To oznacza, że potencjalny debiut nowego nabytku w barwach United może się opóźnić do drugiej połowy sierpnia, a może nawet pominąć pierwsze mecze ligowe. Czy Carrick może sobie na to pozwolić?
Środek pola pod ostrzałem: Czy Ederson to jedyne lekarstwo na bolączki United?
Problem United nie kończy się na potencjalnym spóźnionym starcie Edersona. W kontekście defensywnym i kreatywnym środka pola, jedynym pewniakiem, który wydaje się zdolny do regularnej gry w najbliższym sezonie, jest młody Kobbie Mainoo. A tu czai się kolejny, równie palący problem. Mainoo to nadzieja Anglii, a reprezentacja Trzech Lwów również celuje w puchar świata.
Choć statystycznie mało prawdopodobne jest, by zarówno Ederson, jak i Mainoo dotarli do samego finału, sam fakt, że obaj mogą być niedostępni przez całą końcówkę lipca i początek sierpnia, odsłania fatalnie płytki skład w kluczowej strefie boiska. Carrick ma poważny dylemat. Jeśli tacy zawodnicy mieliby opuścić kluczowe mecze przygotowawcze – te, na których buduje się taktykę i zgranie – to klub musi zareagować drastycznie.
Transferowy imperatyw: Potrzeba natychmiastowego uzupełnienia składu
Ograniczona głębia składu w środku pola to nie jest problem, który można zignorować. Klub absolutnie musi sprowadzić co najmniej dwóch środkowych pomocników tego lata, aby uniknąć katastrofy w pierwszym składzie, gdy zacznie się regularna gra. Idealnie byłoby, gdyby jeden z tych transferów był "szybką akcją" – zawodnikiem, który nie będzie obciążony obowiązkami reprezentacyjnymi i mógłby dołączyć do zespołu na początku pre-seasonu. Taki piłkarz mógłby natychmiast wdrożyć się w system Carricka i zapewnić stabilizację, dopóki Ederson i ewentualnie Mainoo nie wrócą w pełni sił i wypoczęci po mundialowej wojnie. Inaczej, zamiast cieszyć się z udanych transferów, będziemy oglądać improwizację na Old Trafford.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.