Garner zachwyca w Evertonie: czy czeka go powołanie do kadry Thomasa Tuchela?
Czy to możliwe, że w środku sezonu, gdzie na horyzoncie majaczy Euro, zobaczymy niespodziewane powołanie dla zawodnika, który jeszcze niedawno był cieniem na Goodison Park? James Garner, niczym feniks z popiołów, wyrasta na kluczową postać Evertonu, a jego forma przyciąga spojrzenia nawet największych trenerów.
James Garner: Niespodziewany Architekt Sukcesu Evertonu
To, co David Moyes osiągnął z Evertonem w tym sezonie, graniczy z cudem. Zespół, który miał bronić się przed spadkiem, nagle liczy się w walce o europejskie puchary, a sercem tej przebudowy jest 24-letni James Garner. Ten pomocnik, wypożyczony na początku sezonu, stał się absolutnym fulcrum Moyesa w środku pola, rozgrywając każdy mecz od pierwszej minuty. To nie jest już tylko solidne zabezpieczenie tyłów; to dynamiczny bieg w obie strony.
W grudniu, podczas kluczowego zwycięstwa 1:0 nad Manchesterem United, Tuchel był obecny na trybunach. Co więcej, po meczu widziano go, jak wymienił kilka słów z Garnerem, kończąc rozmowę uściskiem dłoni. Czy to było tylko kurtuazyjne uznanie dla kolejnego wybitnego występu? Czy może coś więcej, zapowiedź przyszłej, poważniejszej współpracy? Faktem jest, że forma Garnera jest optymalna, a to zbiega się z kluczowym momentem – nadchodzącymi Mistrzostwami Europy.
Choć Jack Grealish na początku sezonu zbierał wszystkie laury za swoją grę ofensywną, Garner cicho, ale systematycznie budował swoją reputację w destrukcyjnej i kreacyjnej pracy w centrum boiska. Anglik dorzucił do tego dwa gole i trzy asysty w 24 meczach Premier League. Trzy asysty plasują go na drugim miejscu w klubowej hierarchii asystentów, co udowadnia, że jego wkład to nie tylko "defensywna solidność".
Statystyki nie kłamią: Dominacja w Dużych Meczach
Kiedy porównamy statystyki Garnera z innymi pomocnikami ligi, obraz staje się krystalicznie czysty. Anglik regularnie melduje się w czołowych 3% ligi w kluczowych wskaźnikach defensywnych: 74 odebrania piłki i 35 przechwytów. Do tego dochodzi top 5% w odzyskach (125) oraz wygranych pojedynkach (133). To są liczby defensywnego gladiatora.
Jednym z jego najbardziej spektakularnych występów był ten podczas zwycięstwa 1:0 nad Aston Villą. Garner zgarnął najwyższą notę FotMob (8.6) i przewodził meczowi pod względem liczby odbiorów (7), przechwytów (4) i odzyskanych piłek (14). Jego 29 łącznych wkładów defensywnych było o 17 więcej niż u drugiego zawodnika! Po tym spotkaniu Garner podsumował klucz do sukcesu: > „Próbowaliśmy zneutralizować to, w czym są dobrzy, czyli grę środkiem. Staraliśmy się zablokować wszystkie linie podań i wymuszać grę na skrzydła. Potem czekaliśmy na naszą szansę i odzyskiwaliśmy piłkę.” To właśnie ta determinacja w odzyskiwaniu posiadania była osią zwycięstwa Evertonu. W ostatnim meczu z Brighton ponownie zanotował najwięcej akcji defensywnych (19).
W efekcie tych imponujących występów, Everton, widząc jego wartość, zabezpieczył go nowym kontraktem aż do 2030 roku, co jest jasnym sygnałem dla całej ligi. Mimo że Garner nigdy wcześniej nie był powoływany do reprezentacji, ignorowanie jego dyspozycji staje się coraz trudniejsze. Skoro Tuchel go obserwował i rozmawiał, to co dokładnie mógłby wnieść do składu narodowego?
Powiększony skład na Mundial: Szansa dla Garnerów?
W kontekście nadchodzącego rozszerzenia Mistrzostw Świata do 48 drużyn, co implikuje dodatkową rundę rozgrywek, pojawiają się spekulacje o zwiększeniu limitu powołań z 26 do 30 zawodników. Jeśli to się ziści, dla takich graczy jak Garner, znajdujących się w szczytowej formie, może to być polityczna szansa.
Tuchel ma mnóstwo opcji ofensywnych, ale czy znajdzie się miejsce dla tak 'praktycznego' gracza jak Garner? Co istotne, Moyes często korzysta z ustawienia 4-2-3-1, identycznego z tym, które Niemiec preferuje w reprezentacji Anglii. Declan Rice jest niekwestionowanym numerem jeden w defensywnym duecie, a obok niego w ostatnich czterech meczach eliminacyjnych grał Elliot Anderson.
Można jednak argumentować, że Garner ma obecnie większy wpływ na grę swojego klubu niż Anderson. Spójrzmy na liczby w Premier League: Garner ma więcej bezpośrednich udziałów w bramkach (pięć do trzech). Co więcej, notuje więcej strzałów na 90 minut (1.46 vs 0.83) i popełnia mniej fauli (22 vs 34) niż gwiazda Nottingham Forest. Ponadto, Garner wykonuje więcej odbiorów na 90 minut (3.1 vs 2.8) i notuje więcej przechwytów (1.5 vs 1.3), a jego zespół stracił mniej bramek (1.2 vs 1.5) na 90 minut w tym sezonie. Anderson niewątpliwie wnosi inne atuty, co potwierdza jego sześć już zdobytych występów, ale statystyki Garnera są po prostu mocniejsze w kluczowych aspektach destrukcyjnych.
Czas na Przełamanie Bariery: Czy Tuchel Ostatecznie Zauważy?
Tuchel ogłosi jego kadrę na mecze towarzyskie przeciwko Japonii i Urugwajowi 20 marca. Do tego czasu Everton rozegra sześć spotkań ligowych. To wystarczająco dużo czasu dla Garner'a, by utrzymać ten pęd i ostatecznie przekonać selekcjonera, że zasługuje na swoje pierwsze międzynarodowe powołanie.
Zbliżający się 25. rok życia oznacza, że pomocnik wchodzi w najlepszy dla siebie okres kariery. Może zaoferować reprezentacji Anglii nie tylko twardość, ale i dojrzałość taktyczną. W obliczu sześćdziesięcioletniego oczekiwania na drugie trofeum Mistrzostw Świata, tacy zawodnicy jak Garner, którzy są krwiobiegiem swoich obiecujących klubów, są nieodzowni. Jeśli utrzyma tę formę, miejsce na Mundialu będzie najmniejszą nagrodą, na jaką zasługuje.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.