Magazyn piłkarski NewsyReal Betis zmierza po puchar, a czwartoligowy Torrent na drodze.

Real Betis zmierza po puchar, a czwartoligowy Torrent na drodze.

Jarosław Kowalski

Nadchodzi Puchar Króla, a wraz z nim klasyczny scenariusz „Dawid kontra Goliat”. Czy ekipa z La Liga, Real Betis, podejdzie do meczu z czwartoligowym Torrentem z należytym szacunkiem, czy też będziemy świadkami kolejnej, choć mało prawdopodobnej, lokalnej sensacji?

Real Betis zmierza po puchar, a czwartoligowy Torrent na drodze.

Puchar Króla: Betis wjeżdża do czwartej ligi – czy to będzie spacer po promenadzie?

Rozpoczyna się faza, w której giganci hiszpańskiego futbolu, tacy jak Real Betis, próbują zminimalizować ryzyko w drodze po trofeum Copa del Rey. Ich najbliższym przeciwnikiem jest Torrent, skromny klub z czwartego szczebla rozgrywkowego, który awansował tutaj po wygranej 3:1 z Torremolinos. Z drugiej strony barykady, Los Verdiblancos, rozbili w poprzedniej rundzie Palma del Rio aż 7:1. Kontrast wydaje się brutalny, ale w pucharach nigdy nie wolno spisywać przeciwnika na straty, zwłaszcza gdy mowa o grze na terenie rywala.

Torrent, nazywany Naranjos, zasłużył na promocję z piątej ligi pod koniec poprzedniego sezonu, co samo w sobie jest osiągnięciem. Jednakże, ich obecna forma ligowa pozostawia sporo do życzenia. Po pięciu ostatnich meczach ligowych zanotowali tylko jedno zwycięstwo, dwa remisy i dwie porażki. Ostatni remis 2:2 z Andratx plasuje ich na niebezpiecznym, siedemnastym miejscu w tabeli, z ogólnym bilansem dwóch wygranych, pięciu remisów i sześciu porażek w trzynastu spotkaniach. Trener Toni Seligrat ma przed sobą piekielnie trudne zadanie, próbując zmotywować zespół do walki z zawodowcami z Sewilli. Mimo wszystko, to oni będą mieli przewagę własnego boiska i będą walczyć o jeden z największych rezultatów w historii klubu.

Siła ognia z Sewilli: Jak Pellegrini ustawi rotację?

Real Betis wchodzi w to starcie nasycony adrenaliną, niedawno po spektakularnym zwycięstwie 2:0 w derbach Sewilli nad Sevillą, gdzie na listę strzelców wpisali się Pablo Fornals i Sergi Altimira. Forma ekipy prowadzonej przez Manuela Pellegriniego jest godna podziwu. Z 14 ligowych meczów uzbierali 24 punkty, co daje im solidną piątą pozycję w La Liga, a do czwartego miejsca tracą jedynie siedem punktów. Co więcej, od końca października i porażki z Atletico Madryt, Betis pozostaje niepokonany od siedmiu spotkań we wszystkich rozgrywkach, notując pięć zwycięstw.

To właśnie ostatni występ w Pucharze Króla – pogrom 7:1 – pokazuje, jak wielki jest potencjał ofensywny drużyny. Betis, trzykrotny zdobywca Copa del Rey, a ostatnio triumfujący w 2022 roku, jest wymieniany w gronie faworytów do podniesienia pucharu. Kluczową kwestią będzie jednak strategia Pellegriniego. Czy da odpocząć kluczowym figurom po intensywnym meczu derbowym?

Prawdopodobnie tak. Z powodu kontuzji z gry nadal wyłączeni są Sofyan Amrabat, Hector Bellerin, Isco oraz Giovani Lo Celso. Na szczęście dla Chilijczyka, Antony wraca po zawieszeniu. Jeśli wierzyć przewidywaniom, zobaczymy solidną rotację. Spodziewane jest pojawienie się Adriana w bramce, a obronę mają wzmocnić Junior Firpo i Diego Llorente. W ataku miejsca na pewno znajdą Rodrigo Riquelme, Chimy Avila i Cedric Bakambu. To wciąż skład, który powinien bez problemu zdominować czwartoligowca.

Jak wygląda potencjalna „drużyna marzeń” Torrentu na ten mecz?

Choć skład Realu Betis budzi respekt, nie wolno zapominać o gospodarzach, którzy nie zgłaszają nowych problemów kadrowych. W zespole Torrentu na pewno trzeba zwrócić uwagę na Raúla Caballero. Ten 24-letni napastnik jest w znakomitej formie, mając na koncie siedem bramek w trzynastu występach ligowych. To na nim spoczywać będzie główny ciężar zdobywania goli, jeśli jakimś cudem gospodarze mieliby zaskoczyć. Z nim w ataku najprawdopodobniej wystąpi Manu Viana, który dorzucił do tegorocznego dorobku jedno trafienie.

Przewidywane składy oddają dysproporcje sił. Dla Torrentu jest to po prostu darmowy bilet do historii, niezależnie od wyniku.

Przewidywana „jedenastka” Torrentu: Aitor; Miguelon, Martinez, Oliveira, Ivi; Cano, Perez, Lois; Viana, Caballero, Mejia.

Przewidywana „jedenastka” Realu Betis: Adrian; Ortiz, Llorente, Gomez, Firpo; Altimira, Roca; Garcia, Avila, Riquelme; Bakambu.

Prognoza: Ustalenie wyniku czy może niespodzianka w Pucharze Króla?

Biorąc pod uwagę, że Real Betis rozgromił poprzedniego rywala 7:1, a ich obecna forma jest znakomita, scenariusz, w którym mieliby odpuścić ten mecz, wydaje się abstrakcyjny. Nawet rezerwowy skład Betisu to ekipa o klasę, a może i dwie, lepsza od najlepszych w czwartej lidze hiszpańskiej. Oczywiście, mecze pucharowe rządzą się swoimi prawami, ale różnica klas to ogromna bariera.

Przewidujemy, że Betis szybko ustawi sobie wynik i spokojnie przejdzie do kolejnej fazy, nie oglądając się za siebie. Oczekujemy, że Andaluzyjczycy zagrają profesjonalnie i zrealizują swój cel.

Mój werdykt: Torrent 0-5 Real Betis.

0 / 5. Ocen: 0

Podobne artykuły

Leave a Comment