Romero zbliża się do niechlubnego rekordu Premier League po szóstym wyrzuceniu z boiska.

Cristian Romero, kapitan Tottenhamu Hotspur, znów znalazł się w centrum medialnej burzy, tym razem za sprawą czerwonej kartki we frajerskim upadku na Old Trafford przeciwko Manchesterowi United.

Czasem obrońca, czasem piroman: Romero i jego kłopoty z dyscypliną

Ostatnie występy stopera Tottenhamu przypominają jazdę kolejką górską, gdzie po emocjonujących akcjach obronnych następują nagłe, kosztowne dla drużyny i irytujące dla kibiców wybuchy agresji. Mecz z Manchesterem United zakończył się nie tylko porażką 2:0 dla Spurs, ale także kolejnym wykluczeniem dla Romero. Sędzia Michael Oliver nie miał wątpliwości po zbyt ostrym wejściu na Casemiro, posyłając kapitana do szatni. To nie był odosobniony przypadek; to kolejny element układanki dyscyplinarnej Argentyńczyka.

Jak donosi Sports Mole, ta czerwona kartka była szóstą w ogólnym rozrachunku we wszystkich rozgrywkach podczas jego niespełna pięcioletniego pobytu w Północnym Londynie. Choć to duża liczba, kontekst Premier League jest jeszcze bardziej alarmujący. W trwającej kampanii ligowej Romero zanotował już dwie czerwone kartki, co czyni go liderem niechlubnego rankingu w tej chwili. Poprzednie wykluczenie miało miejsce po starciu z Ibrahima Konate podczas porażki z Liverpoolem 20 grudnia 2025 roku.

W obliczu tych wydarzeń obrońca staje przed perspektywą wpisania się do historii ligi w sposób, którego żaden zawodnik nie chciałby pamiętać. Mowa tu o groźbie pobicia ponad 30-letniego rekordu sezonu, gdyż żaden piłkarz nie przekroczył dotąd progu trzech czerwonych kartek w jednych rozgrywkach Premier League. Dwie z nich ma już na swoim koncie. Dwa kluczowe pytania wiszą w powietrzu: kto ustanowił ten rekord i jak Romero plasuje się na tle innych "twardzieli" w historii Tottenhamu w kontekście ligowym?

Piłkarze, którzy zbierali czerwone kartki jak pocztówki w jednym sezonie Premier League

Aby zrozumieć powagę sytuacji Romero, musimy spojrzeć na listę graczy, którzy mieli wyjątkowo gorące głowy w trakcie jednego sezonu Premier League. Historia zna przypadki, gdzie waleczność przeradzała się w czystą destrukcję kartotek sędziowskich.

Na czele listy graczy z największą liczbą wykluczeń w pojedynczym sezonie Premier League widnieją legendy, choć niekoniecznie w pozytywnym sensie.

Vinnie Jones (Wimbledon, 1995–96)

Vinnie Jones był niemal synonimem dyscyplinarnych kłopotów w angielskiej elicie. Choć jego ogólny dorobek to siedem czerwonych kartek w karierze, szczyt swojej "formy" osiągnął w sezonie 1995–96. W 33 występach dla Wimbledonu, Jones dopuścił się trzech wykluczeń – z czego dwa po podwójnych żółtych i jedno proste czerwone (przeciwko Liverpoolowi). To pokazuje, jak łatwo jest osiągnąć próg trzech napomnień.

David Batty (Newcastle United, 1997–98)

David Batty, znany z nieco bardziej zadziornego podejścia niż notorycznie niezdyscyplinowany Jones, dołączył do grona graczy z trzema wykluczeniami w sezonie 1997–98. W 32 meczach dla Newcastle United, Batty otrzymał dwie drugie żółte kartki (przeciwko Liverpoolowi i Derby County) oraz jedną prostą czerwoną w ostatniej kolejce z Blackburn Rovers.

Slaven Bilić (Everton, 1997–98)

Co ciekawe, Batty miał kompana w sezonie 1997–98 – Slaven Bilić. Chorwat, grając dla Evertonu, zanotował trzy wykluczenia w zaledwie 24 meczach, co jest imponującą (choć negatywnie) efektywnością. Jego trzy czerwone kartki – jedna po podwójnym upomnieniu i dwie bezpośrednie – stanowiły całą pulę jego wykluczeń w Premier League.

Craig Short (Blackburn Rovers, 2001–02)

Craig Short, obrońca Blackburn, również zaliczył trzy czerwone kartki w sezonie 2001–02. W 22 spotkaniach zobaczył drugą żółtą przeciwko Manchesterowi United, a następnie proste czerwone w meczach z Sunderlandem i Fulham.

Następnie w zestawieniu pojawiają się gracze, którzy – podobnie jak Romero – zamykają listę graczy z trzema wykluczeniami w jednym sezonie: Franck Queudrue (Middlesbrough, 2002–03), Wes Brown (Sunderland, 2013–14) oraz Victor Wanyama (Southampton, 2015–16). Wszyscy oni, w swoich rekordowych sezonach, osiągnęli pułap trzech czerwonych kartek. Romero, mając ich już dwie, potrzebuje tylko jednego, ale bolesnego błędu, by dołączyć do tej ekskluzywnej grupy.

Romero w hierarchii wykluczonych obrońców Tottenhamu

Najświeższy incydent sprawił, że Cristian Romero nie tylko goni rekordy ligowe, ale również umacnia swoją pozycję w klubowej szatni, choć nie jest to zaszczytne miejsce. Cztery czerwone kartki w Premier League dla Spurs to wynik, który stawia go w czołówce najbardziej często wykluczanych graczy tego klubu w erze Premier League.

Po wykluczeniu przeciwko Manchesterowi United, Argentyńczyk wyprzedził takie postacie jak Son Heung-min, Michael Dawson i Mauricio Taricco, którzy w barwach Kogutów zbierali trzy czerwone kartki w lidze.

Romero zrównał się liczbą ligowych wykluczeń z Younesem Kaboulem, byłym francuskim stoperem, który miał cztery czerwone kartki, ale z jednym istotnym zastrzeżeniem: Kaboul potrzebował na to 110 meczów ligowych. Romero, osiągając tę samą liczbę czterech wykluczeń, uzbierał je w zaledwie 121 występach dla Tottenhamu. To może sugerować, że choć argentyński obrońca cieszy się opinią niesamowicie walecznego i kluczowego dla defensywy zawodnika, jego impulsywność jest statystycznie bardziej kosztowna dla klubu w przeliczeniu na rozegrane spotkania.

Fakt, że Romero jest kapitanem zespołu, potęguje dyskusję. Jego niefrasobliwość na boisku rezonuje z wcześniejszym publicznym krytykowaniem zarządu za politykę transferową. To stwarza obraz piłkarza, który ma problem z utrzymaniem dyscypliny – zarówno w sferze taktycznej, jak i mentalnej. Przed nim kilka kluczowych spotkań, podczas których musi udowodnić, że potrafi grać agresywnie, ale nie autodestrukcyjnie.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.