Salah poluje na rekord wszech czasów przeciwko Tottenhamowi.
Sensacja w Anfield! Mohamed Salah, mimo zawirowań wokół jego przyszłości i napiętej atmosfery z nowym trenerem, staje przed szansą na pobicie osobistego rekordu w starciu z Tottenhamem. Czy Egipcjanin wykorzysta ten moment, by udowodnić swoją niezatapialność w ekipie The Reds?
Król Anfield w ogniu krytyki: Czy Salah odzyska blask przeciwko Kogutom?
Sezon Ligi Mistrzów zakończył się dla Liverpoolu bolesną porażką 1:0 z Galatasaray, a Mohamed Salah, ściągnięty z boiska już po godzinie gry, nie miał swojego najlepszego wieczoru. Wiele wskazuje jednak na to, że pomimo niedawnej "eksplozji niezadowolenia" z December, która zasiała ziarno niepewności co do jego przyszłości na Anfield – zwłaszcza w kontekście relacji z potencjalnym menedżerem Arne Slotem – Egipcjanin pozostaje niezbywalnym elementem wyjściowej jedenastki. W bieżących zmaganiach zgromadził imponujące 17 bramek w 32 występach we wszystkich rozgrywkach.
W ligowym starciu z Tottenhamem Hotspur, które zapowiada się na prawdziwy hit Premier League, Salah ma okazję do rewanżu za słaby występ w środku tygodnia. Oczekuje się, że utrzyma miejsce w składzie na starcie z ekipą Igora Tudora. Przypomnijmy, że w ostatnim meczu ligowym przeciwko Wolverhampton Wanderers Liverpool uległ 2:1, a Salah wpisał się na listę strzelców. Sukces w niedzielę oznaczałby dla niego strzelenie gola w kolejnych meczach ligowych po raz drugi w tym sezonie, otwierając mu drogę do nowego osobistego zenitu.
Liverpool kontra Tottenham: Szesnaście goli i ambicja na rekord wszech czasów
Dla egipskiego skrzydłowego, Tottenham Hotspur to rywal, na którego statystyki patrzą z autentycznym podziwem. Sumarycznie, Salah zdobył aż 16 bramek przeciwko Kogutom – 14 w barwach Liverpoolu, jedną dla Fiorentiny i jedną dla Baselu. Jest to jego ex aequo najlepszy wynik przeciwko jednemu konkretnemu przeciwnikowi w dotychczasowej karierze!
Co ciekawe, równie często (16 razy) Egipcjanin notował bramki przeciwko Manchesterowi United. Jednakże, jeśli w niedzielę przeciwko drużynie, która w zeszłym sezonie zajęła 17. miejsce w tabeli Premier League, uda mu się strzelić 17. gola, ustanowi absolutnie nowy rekord w swojej dotychczasowej karierze pod względem liczby trafień przeciwko jednemu rywalowi. To jest to właśnie to, co napędza takich graczy – nie tylko drużynowy sukces, ale i indywidualne kamienie milowe.
W grudniowym zwycięstwie 2:1 na wyjeździe przeciwko Spurs, Salah nie miał okazji zagrać z powodu obowiązków związanych z Pucharem Narodów Afryki. Niemniej jednak, tendencja jest dla niego bardzo optymistyczna: w pięciu z sześciu ostatnich meczów ligowych przeciwko Tottenhamowi – zaliczył siedem bramek. Te siedem trafień jest częścią jego ogólnego dorobku 12 ligowych goli przeciwko tej ekipie.
Czy The Reds wciąż potrzebują Szalonego Moe? Analiza rotacji na skrzydle
Mimo imponujących liczb, forma Salaha w starciu z Galatasaray pozostawiała wiele do życzenia. Czy to otworzy furtkę dla konkurencji? Na prawe skrzydło Liverpoolu zagraża teraz powracający po chorobie Federico Chiesa. Jak donosił sam Slot na konferencji prasowej przed meczem, Włoch ma być gotowy na niedzielne starcie.
Jednakże, Chiesa to nie jedyna opcja w arsenale trenera. Teorii taktycznych jest więcej: Slot mógłby przesunąć Dominika Szoboszlaia na prawą flankę, a Floriana Wirtza umieścić w środku, co otworzyłoby walkę o lewe skrzydło między Codym Gakpo a młodym sensacyjnym talentem Rio Ngumohą, Behind Hugo Ekitike. Brzmi to jak idealna burza mózgów dla szkoleniowca, prawda?
Analiza kadrowa sugeruje jednak, że weteran na razie może spać spokojnie. Ani Chiesa, ani Ngumoha nie zdołali jeszcze na stałe przekonać Słota do swojej regularności, a forma Gakpo jest przedmiotem nieustającej krytyki. W świetle tych okoliczności, niemal pewne jest, że Mohamed Salah rozpocznie mecz przeciwko swojemu "ulubionemu" przeciwnikowi w wyjściowym składzie.
Jednakże, dla Salaha, który ma za sobą już 12 bramek ligowych przeciwko Tottenhamowi, jeden gol to za mało. Pomijając kwestię rekordu indywidualnego przeciwko Kogutom, na horyzoncie czeka kolejna historyczna szansa. Tylko Alan Shearer z Newcastle United strzelił więcej goli przeciwko Tottenhamowi w Premier League – 14. Jeśli Salah zanotuje hat-trick w tym tygodniu, wyprzedzi legendę i zapisze się w historii jako najwybitniejszy strzelec przeciwko tej drużynie w historii rozgrywek. Będzie gorąco na Anfield!
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.