Magazyn piłkarski NewsySlota dylematy: czy Wirtz wróci do składu, a Isak usiądzie na ławce przed Ligą Mistrzów z PSV?

Slota dylematy: czy Wirtz wróci do składu, a Isak usiądzie na ławce przed Ligą Mistrzów z PSV?

Jarosław Kowalski

Początek kadencji Arne Slota w Liverpoolu ewidentnie nie przypomina sielanki, na jaką liczyli kibice nadtratwiańskim nowym otwarciem. Po bolesnej porażce 3:0 z Nottingham Forest, „The Reds” stają przed niewiarygodnie trudnym zadaniem odzyskania pewności siebie w obliczu kluczowego spotkania Ligi Mistrzów przeciwko PSV Eindhoven. To właśnie w tych momentach kryzysu menedżerowie są testowani najbardziej, a Slot musi podjąć decyzje, które mogą albo uratować Liverpool, albo pogłębić stan niepokoju, zwłaszcza w kontekście formy jego napastników.

Slota dylematy: czy Wirtz wróci do składu, a Isak usiądzie na ławce przed Ligą Mistrzów z PSV?

Konfrontacja z PSV: Dylematy Slota na Anfield

Środa zapowiada się elektryzująco, choć atmosfera na Anfield może być daleka od euforii po weekendowej kompromitacji. Liverpool potrzebuje odpowiedzi, a tę ma dać zwycięstwo w piątej kolejce fazy ligowej Ligi Mistrzów. Arne Slot, postawiony pod ścianą, musi przeanalizować, czy trzymać się kurczowo letnich inwestycji, czy postawić na sprawdzonych graczy, którym powoli kończy się czas na udowodnienie swojej wartości.

Na pierwszy plan wysuwa się kwestia formacji ofensywnej. Kluczowe jest zrozumienie powrotu Floriana Wirtza. Jak wynika z doniesień, pomocnik z Niemiec, którego powrót miał nastąpić po meczu z Forest, jest już prawdopodobnie gotowy do gry. „Temptacja, by wystawić byłego gwiazdora Bayeru Leverkusen w pierwszej jedenastce, utrzymuje się, pomimo jego nieprzekonujących występów od letniego transferu z Bundesligi do angielskiego futbolu”. Wirtz, który podczas ostatniej przerwy reprezentacyjnej przypomniał o swoim talencie, może być lekarstwem na środek pola, ale czy jest gotów na Ligę Mistrzów po okresie niepewności?

Isak pod lupą: Rekord, którego nikt nie chciał

Największa uwaga skupia się jednak na szwedzkim napastniku, Alexandrze Isaku. Jego start w barwach Liverpoolu jest, delikatnie mówiąc, katastrofalny. „Start Isaka na Anfield osiągnął w sobotę nowe dno, kiedy to został pierwszym piłkarzem Liverpoolu od czasów Percy’ego Saula w październiku 1906 roku, który przegrał swoje pierwsze cztery mecze w barwach klubu”. To jest statystyka, która boli i która stawia Slotowi ultimatum: zaryzykować i dać mu kolejną szansę na przełamanie, czy postawić na Hugo Ekitike, który był jednym z głównych letnich nabytków?

W tej sytuacji zdrowy rozsądek podpowiada, że Ekitike powinien otrzymać pierwszeństwo w centrum ataku. Powinien on operować w duecie z dwiema pewnymi gwiazdami swojego pokolenia: Mohamedem Salahem, który zbliża się do magicznej granicy 50 goli w Lidze Mistrzów, oraz Cody’m Gakpo, który ma dodatkowy, sentymentalny motyw do gry – jest przecież byłym zawodnikiem PSV Eindhoven. Taki tercet wydaje się najbardziej zbalansowany i gotowy na presję europejskich pucharów.

Płynna reedukacja obrony i pomocniczego korytarza

Problemy kadrowe, przede wszystkim brak Conora Bradleya i Jeremie Frimponga, zmuszają Slota do nietypowych innowacji w defensywie. Dominik Szoboszlai, kreatywny pomocnik z powołania, ma odegrać niespodziewaną rolę na prawej obronie. „Biorąc pod uwagę oczekiwaną rolę Dominika Szoboszlaia na prawej obronie z powodu kontuzji Conora Bradleya i Jeremie Frimponga, środek pola wydaje się pisać się sam”.

Silnik drużyny ma więc zawirować w składzie Curtisem Jonesem, Ryanem Gravenberchem i Alexisem Mac Allisterem. To połączenie siły, techniki i wizji, które musi przejąć kontrolę nad spotkaniem, jeśli Slot chce uniknąć kolejnego krachu.

W obronie Slot również zamierza dokonać istotnych zmian. Andrew Robertson ma zastąpić Milosa Kerkeza w wyjściowym składzie. Decyzja podyktowana jest „nieustannie słabymi występami” Milosa Kerkeza od momentu jego transferu z AFC Bournemouth. Z kolei w osi środkowej obrony, z uwagi na brak pełnego zaufania do Joe Gomeza i długoterminową kontuzję Gio Leoni, Slot jest zmuszony polegać na Ibrzehimie Konate, który, podobnie jak reszta formacji, nie zachwyca formą. Virgil van Dijk, kapitan i lwią część defensywy, jest w tej sytuacji wystawiony na szwank przez chaos wokół siebie.

Na bramce absolutna pewność – Alisson Becker powróci do Ligi Mistrzów. Po dwumiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją, Brazylijczyk zagrał w sobotę z Forest i teraz ma zaliczyć swój trzeci występ w tych rozgrywkach w tym sezonie.

Przewidywana jedenastka Liverpoolu: Alisson; Szoboszlai, Konate, Van Dijk, Robertson; Jones, Gravenberch, Mac Allister; Salah, Ekitike, Gakpo.

0 / 5. Ocen: 0

Podobne artykuły

Leave a Comment