Volendam liczy na przełamanie Fortuny na własnym stadionie, mimo problemów kadrowych.

Nadchodzi starcie tytanów ligowego dołu, a może raczej dwóch ekip desperacko szukających stabilności w Eredivisie. FC Volendam, po serii domowych triumfów, podejmuje na własnym stadionie Fortunę Sittard, która marzy o powrocie do europejskiej strefy.

Twierdza Kras Stadion kontra Fortuna – kto złamie złą passę?

Dwadzieścia siódma kolejka Eredivisie zestawia ze sobą dwie drużyny, które mają bardzo różne odczucia co do ostatnich tygodni. Z jednej strony mamy FC Volendam, który, pomimo ogólnej słabości w delegacji, zamienił swój dom w prawdziwy bastion. Z drugiej Fortuna Sittard, która notuje fatalny bilans bezpośrednich starć z rywalem – przegrali trzy ostatnie mecze z Volendamem, tracąc pięć bramek, a strzelając zaledwie jednego gola. To musi budzić niepokój trenera Danny'ego Buijsa.

Ostatnia niedziela była dla Volendam brutalna. Porażka 3:0 z NEC Nijmegen na wyjeździe tylko podkreśliła ich katastrofalną formę poza domem. "Volendam przegrał prawie wszystkie mecze wyjazdowe od września, zdobywając zaledwie pięć punktów w trzynastu spotkaniach – gorzej radzi sobie tylko Heracles" – donosi źródło analizujące ich fatalne statystyki "na zewnątrz". Lecz gdy tylko wracają do domu, obraz gry diametralnie się zmienia. Pod wodzą Ricka Kruysa, Volendam nie przegrał pięciu z sześciu ostatnich spotkań na własnym obiekcie, notując cztery zwycięstwa, w tym wygrane z PSV Eindhoven i Groningen. Ich przetrwanie w lidze zależy w dużej mierze od tych domowych zdobyczy. Obecnie zajmują czternaste miejsce z 27 punktami, trzy „oczka” nad strefą barażową.

Blask i cień Fortuny: Goście w kryzysie po pogromie

Fortuna Sittard, która w zeszłym sezonie niemal otarła się o fazę play-off o europejskie puchary, w tym sezonie gra nierówno, balansując między momentami geniuszu a totalnymi wpadkami. Ostatni tydzień to zimny prysznic. U siebie, na Fortuna Sittard Stadion, zostali rozbici 4:1 przez Telstar. Bramki rywali padły już w pierwszych dziesięciu minutach, co świadczy o całkowitej dezorganizacji defensywnej. Mimo że Kaj Sierhuis zdołał jeszcze zmniejszyć straty pod koniec pierwszej połowy, goście szybko dobili gospodarzy.

Przed tą wpadką, Fortuna zanotowała dwa zwycięstwa z rzędu, co było rzadkością w tym sezonie. Obecnie zajmują 11. pozycję z 32 punktami, tracąc pięć punktów do ósmej, premiowanej fazy play-off. Danny Buijs ma zadanie poukładać drużynę, która w tym sezonie zanotowała aż 12 porażek. Mecz z Volendamem, z uwagi na historyczne wyniki, powinien dawać im nadzieję, ale aktualna forma i fatalna passa wyjazdowa gospodarzy mogą sprawić, że to właśnie w Volendamie walka o ligowe punkty będzie wyjątkowo trudna.

Obsada kadrowa: Kto ma siły na sobotę?

Oba zespoły zmagają się z kontuzjami, co z pewnością wpłynie na dobór składów i taktykę. W obozie FC Volendam problemy kadrowe są dość dotkliwe, szczególnie w kluczowych strefach. Poza grą pozostają: Gibson Yah (kolano), Henk Veerman (kostka) oraz Nordin Bukala (mięśnie). Do tego grona dołączają Benjamin Pauwels i doświadczony Brandley Kuwas, który miał uraz ręki, a także Benjamin Descotte, który leczy poważny uraz mięśnia dwugłowego uda od grudnia. To osłabia środek pola i siłę ofensywną. Możliwy skład to: Oevelen; Ugwu, Amevor, Verschuren, Leliendal; Van Cruijsen, Kokcu, Kwakman; Ould-Chikh, Bacuna, Oehlers.

Fortuna Sittard również ma powody do zmartwień. Na liście kontuzjowanych znajdują się młodzi i kluczowi gracze: Ramazan Bayram (kolano), Justin Lonwijk (mięśnie) oraz obrońca Daley Sinkgraven (kolano). Największym problemem jest jednak brak weterana, bramkarza Mattijsa Branderhorsta, który nie zagra od lutego. To oznacza, że Luuk Koopmans ponownie stanie między słupkami. Możliwa "jedenastka" gości to: Koopmans; Pinto, Marquez, Hubner, Dahlhaus; Brittijn, Michut; Ihattaren, Duijvestijn, Limnios; Sierhuis.

Prognoza: Trudna przeprawa dla gości

Mimo że Fortuna Sittard teoretycznie ma lepszy skład i wyższe aspiracje ligowe, atmosfera wokół ich wyjazdów jest gęsta. Tylko dwa zwycięstwa na 11 meczach wyjazdowych od połowy września to bilans, którego nie da się zignorować. W połączeniu z faktem, że Volendam buduje swoje szanse niemal wyłącznie na grze u siebie – gdzie ostatnio pokonali gigantów – to właśnie gospodarze wydają się faworytem.

Wysoka dyspozycja w domu kontra historyczny kompleks trzech porażek z rzędu dla Fortuny. Sytuacja kadrowa obu stron nie ułatwia zadania, ale energia Stadionu Kras może ponieść podopiecznych Kruysa. Eksperci stawiają na minimalne zwycięstwo gospodarzy, sugerując wynik 2:1 dla FC Volendam. Będzie to mecz walki, ale atut własnego boiska może przeważyć szalę zwycięstwa.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.