Liverpool kontra Nottingham Forest: statystyki starcia, w którym kontrowersja goni dramat.
Derby o Północ Anglii: Liverpool kontra Nottingham Forest, czyli historia pełna zwrotów akcji i niespodziewanych ciosów. Analiza historycznych starć tych dwóch gigantów ligi angielskiej to podróż przez dekady, w których dominacja Kanonierów z Anfield przeplatała się z momentami triumfu "Leśnych".
Czy Liverpool wciąż ma receptę na "The Tricky Trees"? Głęboka analiza H2H
Patrząc na historyczny bilans starć pomiędzy Liverpoolem a Nottingham Forest, obraz wydaje się klarowny, lecz głębiej kryją się fascynujące niuanse. Ogółem, obie drużyny zmierzyły się aż 124 razy, a Liverpool może pochwalić się 61 zwycięstwami, co daje im imponujący wskaźnik sukcesów, bliski 50%. Z drugiej strony, Nottingham Forest zdołało wygrać 33 razy, a 30 spotkań zakończyło się podziałem punktów. Te cyfry sugerują, że historycznie mieliśmy do czynienia z dominacją klubu z Merseyside.
Jednakże, statystyki dotyczące ostatnich lat łamią ten idylliczny obraz dla kibiców The Reds. Ostatnie bezpośrednie starcie, które miało miejsce w lutym 2026 roku, zakończyło się „dramatycznie”
, jak relacjonuje źródło. Liverpool triumfował 1-0 po golu Alexisa Mac Allistera w 97. minucie, który najpierw był anulowany przez VAR z powodu domniemanego zagrania ręką, by ostatecznie zostać uznanym. To był typowy bój na krawędzi, stulecie nerwów w końcówce.
Kiedy Anfield zamieniło się w las: Słabość pod wodzą Arne Slota
Prawdziwy wstrząs dla Liverpoolu nastąpił kilka miesięcy wcześniej, w listopadzie 2025 roku. Wówczas to Forest, prowadzony przez byłego menedżera Evertonu, Seana Dyche’a, zgotował The Reds prawdziwy koszmar. Mecz na Anfield zakończył się niespodziewanym zwycięstwem gości 3-0, po bramkach Murillo, Nicolo Savony i Morgana Gibbsa-White’a. Był to moment, który zbiegł się z „najgorszą serią formy Liverpoolu od ponad 70 lat”
. Nie ma co ukrywać – taka porażka u siebie boli i zapada w pamięć.
Ta seria porażek u siebie nie zaczęła się w tym hicie. Wcześniej, we wrześniu 2024 roku, Forest zaskoczyło, wygrywając 1-0 po „pamiętnym strzale Calluma Hudson-Odoia”
. To był zresztą pierwszy porażka Arne Slota w oficjalnym meczu jako menedżera Liverpoolu, a jak widać, porażka ta była na tyle znacząca, że trener „często nawiązywał do niej podczas konferencji prasowych”
. Dla Forest to były punkty, które podnosiły morale, dla Liverpoolu – powód do frustracji.
Remisy, kontrowersje i dziedzictwo legend
Mimo dominacji Liverpoolu, 30 remisów w historii rywalizacji świadczy o tym, że Nottingham Forest potrafiło utwardzić się na Anfield i City Ground. Jednym z najbardziej pamiętnych był emocjonujący (i okrzyknięty „frenetycznym”
) remis 1-1 w styczniu 2025 roku.
Jednakże, jeśli chcemy mówić o scenach po meczach, żaden epizod nie przebije tego z marca 2024 roku. Na City Ground Liverpool uratował bezcenne 1-0 dzięki golowi Darwina Núñeza w 99. minucie. To, co nastąpiło później, to czysty chaos: „po tym, jak padł gol, wybuchło szaleństwo, a właściciel Forest, Evangelos Marinakis, rzekomo zaatakował sędziego Paula Tierneya w tunelu”
. To pokazuje, jak elektryzujący bywa ten mecz, nawet jeśli statystyki wydają się wskazywać na jednostronny pojedynek.
W XXI wieku sytuacja jest nieco bardziej zbalansowana. Forest ma na koncie trzy zwycięstwa w Premier League, w tym to szokujące 1-0 w październiku 2022 roku po bramce byłego zawodnika Liverpoolu, Taiwo Awoniyiego. Co ciekawe, zanim weszli do elity w sezonie 2024/2025, Forest musiało czekać aż 55 i pół roku na ligowe zwycięstwo na Anfield – ostatnie takie miało miejsce w lutym 1969 roku, przeciwko drużynie Billa Shankly’ego! Jeśli chodzi o indywidualne osiągnięcia strzeleckie, historycznie dwaj napastnicy dzielą tron: Roger Hunt i Ian Rush, obaj z 10 golami w tym zestawieniu.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.